środa, 1 stycznia 2014

Podsumowanie grudnia :)

Wiem, wiem. Tym razem też nic nie wskazywało na to, że pojawi się podsumowanie tego pięknego, pięknego miesiąca! Tak, zgadza się - kocham grudzień <3 Ale do rzeczy...

Ten obrazek tak mi się podoba, że nawaliłam go już wszędzie xd




Ostatni miesiąc 2013 roku był udany pod wieloma względami. Poznałam parę naprawdę cudownych osób, zdałam sobie sprawę z wielu naprawdę ważnych rzeczy. Postanowiłam postanowić sobie parę postanowień :D Ale o tym kiedy indziej, choć powinny już być gotowe, ale - jak wiele osób wie - ja muszę być oryginalna.

Przy okazji podsumowania listopada miałam nadzieję, że ten miesiąc okaże się lepszy pod względem czytelniczym, książkowym... I że w końcu wezmę się porządnie za moje nieszczęsne opowiadanie, które chcę rozwinąć i zrobić z niego książkę, którą niekoniecznie wydam, ale przynajmniej będę z siebie dumna. Zamiast tego, znalazło się to na mojej liście noworocznych postanowień i planów, więc... Trzymajcie kciuki.

Co do książek i czytania to... Poszło mi beznadziejnie! Mogłabym wymigać się tym, że Święta okazały się jednak bardziej zabiegane niż zazwyczaj to u mnie bywało, ale tak naprawdę miałam mnóstwo czasu na czytanie. Nawet biorąc pod uwagę to, że większość dni spędziłam poza domem. Zwyczajnie, kiedy sięgałam po książkę, która bardzo mi się podobała... Nie mogłam przeczytać więcej niż dziesięć stron. Aktualnie wygląda na to, że ten koszmar minął, ale nie będę niczego obiecywać ani się zarzekać, bo wyjdzie na odwrót. W każdym razie, żeby już nie przedłużać... Przechodzimy do liczb, które przedstawiają się opłakanie.

Przeczytane książki: 3 i moje "pół"
Recenzje: 2 (dobra, to trzeba ZDECYDOWANIE poprawić)
Wyświetlenia: 685 (nie tak źle)
Komentarze: 76 (nie licząc moich odpowiedzi)
Spodziewane niespodziewanki: 1
Posty: 8

Książki:
Angelus (RECENZJA)
Mroki (RECENZJA)
Błękitna Miłość (nie wiem, czy ją zrecenzuję, ale raczej małe szanse)
1/2 Kostki :)

A teraz coś, co mnie bardzo cieszy, a mianowicie... Na początku grudnia było 29 osób, które obserwowały mojego bloga, a teraz jest ich... 49! ! ! To znaczy, że... Przybyło kochani aż 20 dobrych duszyczek, w tym 19 w minionym miesiącu :) Witam serdecznie w mych skromnych progach :)

Na koniec coś, co zrobiłam miesiąc temu i zapewne będę kontynuowała, choć tym razem książek jest jeszcze mniej...
Najlepsza książka miesiąca: Błękitna Miłość
Największe rozczarowanie miesiąca: Angelus
Najgorsza książka miesiąca: Angelus (co nie znaczy, że była zła do bólu, rozróżnijcie :) )
Największe (pozytywne) zaskoczenie miesiąca: Błękitna Miłość
Recenzja, z której jestem najbardziej zadowolona: Recenzja Mroków

Więc... Która pozycja najbardziej do Was dotarła? Mam nadzieję, że pierwszego lutego będę mogła pochwalić się Wam o wiele lepszymi wynikami. Trzymajcie kciuki! :)







5 komentarzy:

  1. Kochana bierz się do pracy i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci, że ja na początku blogowania też czytałam mało książek, później się wyrobiłam. Życzę Ci powodzenia i duuuużo szczęścia w Nowym Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie :)
      Widzisz, ja czytam dużo, ale ostatnio coś mnie wzięło i nic, no! :D Ale spokojnie, damy radę xd

      Usuń
  3. Szczęśliwego Nowego Roku, a grudzień chyba u wszystkich nie obfitował tak w książki, w styczniu na pewno będzie lepiej! ;)

    OdpowiedzUsuń